Produkty intelektu pana Matczaka omijam programowo. I, jak widzę po Twoim tekście, słusznie. Dziękuję za przypomnienie mi o sensowności jego omijania : )
Myślę, że rozumowanie pana Marczaka jest bardzo intuicyjne i "na chłopski rozum”. Może bardzo dobrze przemawiać do tych, co uznają się za sojuszników, ale których ten temat osobiście nie dotyczy.
I w tym, czy kogoś to osobiście dotyczy czy nie, tkwi całe sedno sprawy.
Produkty intelektu pana Matczaka omijam programowo. I, jak widzę po Twoim tekście, słusznie. Dziękuję za przypomnienie mi o sensowności jego omijania : )
Kolejny świetny wpis.
Fajnie by było, gdyby wydawcy nie bali się publikować Twoich tekstów obok matczakowych.
Myślę, że rozumowanie pana Marczaka jest bardzo intuicyjne i "na chłopski rozum”. Może bardzo dobrze przemawiać do tych, co uznają się za sojuszników, ale których ten temat osobiście nie dotyczy.
I w tym, czy kogoś to osobiście dotyczy czy nie, tkwi całe sedno sprawy.